wtorek, 6 marca 2018

NIOSĄC WIEDZĘ, POMOC I NADZIEJĘ - RELACJA ZE SPOTKANIA

Natalia Arciszewska swoją opowieść o rocznym pobycie na statku Logos Hope zaczęła od określenia celu, na którym skupia się działalność załogi. Jest nim niesienie wiedzy (edukacja), pomocy i nadziei dla mieszkańców miast, do których przybywa Logos Hope – największa pływająca księgarnia świata.

Statek należy do organizacji chrześcijańskiej Operation Mobilization (w skrócie OM), której działania obejmują ponad 100 krajów świata. Misją OM jest motywowanie i wyposażanie ludzi, by dzielili się Bożą miłością z mieszkańcami całej ziemi. W centrum działań pozostaje Ewangelia – dobra nowina o zbawieniu w Jezusie Chrystusie – której przesłanie niesione jest słowem i czynem.

Logos Hope, który poznała Natalia, to 400 wolontariuszy z ponad 60 państw. Ich odpowiedzialność podzielona jest na służbę na pokładzie, w maszynowni, stołówce czy też w bogato wyposażonej księgarni.

Swoją roczną „przygodę” na pokładzie Logos Hope Natalia rozpoczęła w Ghanie, potem była Republika Zielonego Przylądka, Wyspy Kanaryjskie, Gujana i kraje regionu Karaibów. Pobyt w portach odwiedzanych państw był okazją dla miejscowej ludności, aby skorzystać z oferty księgarni na statku, a dla wolontariuszy – załogi Logos Hope – rozpoczynał się czas działań na lądzie, często we współpracy z lokalnymi Kościołami. Zakres służby (działań) był uzależniony od lokalnych potrzeb: praca z dziećmi, pomoc w remoncie różnych obiektów, rozdawanie filtrów do wody, służba muzyczna czy spędzanie czasu na rozmowach z mieszkańcami.

Jednym z rozmówców Natalii był Delroy z Jamajki, który zwrócił się do niej z taką prośbą: „Chciałbym zostać dzieckiem Bożym”. Czy można wyobrazić sobie przyjemniejszą rozmowę niż taka, której treścią jest mówienie o nadziei w Chrystusie? Dla Natalii była to okazja, aby powiedzieć o Bogu, który „tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne”. Delory miał sposobność, aby w modlitwie wyznać swoje grzechy, pojednać się z Bogiem i zyskać nadzieję w Chrystusie.

Spotkanie skończyło się pytaniem pozostawionym jego uczestnikom: „Jaka jest Twoja nadzieja?”.

O nadziei – tej w Chrystusie – opowiada tekst znanej i popularnej pieśni, której autorami są Keith Getty i Stuart Townend:

„Nadzieję odnalazłem w Nim
On moją siłą światłem mym
On fundamentem twierdzą tą
Co zniesie najstraszniejszy grom
Miłości szczyt pokoju Bóg
Uciszy strach nasyci głód
On pocieszyciel życia sens
W Jego miłości schronię się”.

wtorek, 20 lutego 2018

BLISKIE SPOTKANIE Z... OPOWIEŚĆ O MISJI NA STATKU LOGOS HOPE

„Postaram się podzielić najważniejszymi lekcjami i doświadczeniami z rocznej podróży na statku Logos Hope. Będą opowieści, zdjęcia i filmiki… Mam nadzieję, że będzie ciekawie!”
- Natalia Arciszewska

Gościem kolejnej edycji gostynińskich „Bliskich spotkań z…” będzie Natalia Arciszwewska, która, wraz z międzynarodową grupą wolontariuszy, spędziła rok na statku Logos Hope. W tym czasie miała okazję zawitać do brzegów wielu państw Afryki i Ameryki. Natalia jest z wykształcenia muzykiem (absolwentką Instytutu Muzykologii UW) i studentką ostatniego roku afrykanistyki na Wydziale Orientalistycznym Uniwersytetu Warszawskiego.

Statek Logos Hope („Słowo Nadziei”) należy do międzynarodowej, chrześcijańskiej, organizacji Operation Mobilization. Celem służby statku, zamieszkiwanego przez międzynarodową grupę wolontariuszy, jest niesienie pomocy, wiedzy i nadziei wszystkim narodom świata. Odbywa się to przez rozpowszechnianie literatury (Logos Hope to m.in. największa na świecie pływająca księgarnia!), promowanie porozumienia ponad barierami kulturowymi, szkolenie młodych ludzi do owocnego życia i służby, niesienie pomocy humanitarnej i, zawsze gdy to możliwe, dzielenie się Dobrą Nowiną o Jezusie.

poniedziałek, 12 lutego 2018

JÓZEK. OPOWIEŚĆ O JEROZOLIMIE I JEJ MIESZKAŃCACH

Swoją opowieść o Jerozolimie, „mieście wielkiego Króla”, Estera Wieja – dziennikarka, podróżniczka i autorka książki „Ludzka twarz Izraela” – rozpoczęła od bardzo osobistego wątku. Jako pracownik Ambasady Chrześcijańskiej miała możliwość spotykać się i organizować wsparcie dla ocalałych z Holokaustu. Wśród wielu osób, które mogła poznać, był właśnie pan Józek z Polski. Ten sympatyczny starszy człowiek dobrze pamiętał polską mowę i, pominąwszy koszmar II wojny światowej, zachował dobre wspomnienia z polskiej ziemi, na której przez stulecia mieszkali obok siebie Polacy i Żydzi. Spotkania z ocalałymi, w szczególności z Żydami z Polski, były dla Estery, i innych chrześcijan, szczególnym doświadczeniem i okazją, by w pełen wrażliwości sposób, okazać miłość i wsparcie.

Głównym tematem „Bliskiego spotkania z Izraelem”, które odbyło się 11 lutego w Gostyninie, była Jerozolima z jej bogatą historią i niezwykłą teraźniejszością. Kilkadziesiąt ostatnich lat historii tego miasta stanowi doskonałą ilustrację wypełniania starotestamentowych proroctw. Wiele słów zapisanych w formie marzeń, na kilkaset lat przed Chrystusem, stało się codziennością Jerozolimy i Izraela. Estera Wieja przytoczyła, między innymi, tekst z Księgi Izajasza, datowany na V wiek przed Chr.: „Budowniczowie twoi śpieszą się bardziej niż ci, którzy cię burzyli, a ci, którzy cię pustoszyli, wychodzą od ciebie. Podnieś swoje oczy wokoło i spojrzyj (…) Gdyż twoje gruzy i zniszczenia, i twoja spustoszona ziemia będzie teraz za ciasna dla tych, którzy mają na niej mieszkać…”. Jerozolima, wraz z utworzonym 70 lat temu państwem Izrael, jest zdecydowanie przykładem odradzającego życia.

Sercem Jerozolimy jest wciąż Stare Miasto podzielone na cztery dzielnice. Tam toczy się życie religijne chrześcijan, muzułmanów i wyznawców judaizmu. W opowieści i na zdjęciach Estery Wieji pojawiały się takie miejsca jak: Wzgórze Świątynne, Ściana Płaczu, Bazylika Grobu Pańskiego, Kopuła na Skale czy meczet Al-Aksa.

Estera Wieja zakończyła spotkanie taką refleksją: „Prowadząc działalność humanitarną w Izraelu mogłam zobaczyć rozmach rozwoju Jerozolimy i innych miast tego państwa, ale mogłam też widzieć ogrom potrzeb. Patrząc na tę rzeczywistość z perspektywy tekstu biblijnego – zapowiadającego rozkwit i dobrobyt ziemi Abrahama, Izaaka i Jakuba – wciąż dostrzegam potrzebę naszego, ludzkiego zaangażowania. Jako chrześcijanka widzę też wielką potrzebę modlitwy, aby Boże plany realizowały się”.

Podczas spotkania uczestnicy mieli możliwość zapoznania się także z ofertą Wydawnictwa Koinonia z Ustronia, którego publikacje mają na celu promowanie wartości biblijnych i prorodzinnych.

„Bliskie spotkanie z Izraelem” było kolejną odsłoną cyklu „Bliskich spotkań z…”, które zrodziły się z pragnienia poznania historii Polaków, którzy słowem i czynem rozpowiadają pośród narodów wielkość i wspaniałość Boga. Ich opowieści stanowią niezbity dowód, że nie zostaliśmy na naszej planecie pozostawieni sami sobie. Jest Ktoś, kto współdziała z człowiekiem, aby czynić nasz świat lepszym miejscem do życia.

Kolejne spotkanie w Gostyninie odbędzie się już wkrótce, bo 4 marca, a jego gościem będzie Natalia Arciszewska, która opowie o rocznym pobycie na statku misyjnym Logos Hope. Wydarzenie będzie mieć miejsce w MCH Stara Betoniarnia.


środa, 17 stycznia 2018

BLISKIE SPOTKANIE Z IZREALEM - ZAPROSZENIE

Estera Wieja
Zapraszamy na koleją edycję „Bliskich spotkań z...”. 11 lutego gościem „Bliskiego spotkania z Izraelem” będzie Estera Wieja, która przez siedem lat mieszkała w Jerozolimie, gdzie pracowała dla Międzynarodowej Ambasady Chrześcijańskiej jako redaktor naczelny magazynu „Word from Jerusalem”. Estera Wieja jest autorką książki „Ludzka twarz Izraela” i współautorką albumu „Fascynujący Izrael”.

Tematem spotkania będzie Jerozolima z jej zróżnicowaniem kulturowym, społecznym i religijnym. Podczas spotkania będzie można zakupić książkę „Ludzka twarz Izraela”.



WIELOKULTUROWE KOĘDOWANIE

W niedzielny wieczór, 7 stycznia, obiekt Miejskiego Centrum Handlowego Stara Betoniarnia wypełnił się radosnym dźwiękiem kolęd i pieśni bożonarodzeniowych, które zostały zaśpiewane w czterech językach: polskim, angielskim, kantońskim i hiszpańskim. Dlaczego w tylu językach? Aby pokazać, że dobra nowina o zbawieniu w Jezusie Chrystusie jest dla wszystkich ludzi niezależnie od miejsca zamieszkania i różnic kulturowych. 

Wśród pieśni znalazły się takie, które są doskonale znane w naszej – polskiej – tradycji, jak: „Cicha noc”, „Gdy się Chrystus rodzi” czy „Przybieżeli do Betlejem”, ale pojawiły się także utwory śpiewane przez chrześcijan w kulturze latynoskiej, chińskiej i angielskiej. Koncert był okazją do opowiedzenia najważniejszej historii z dziejów świata. Historii, którą znamy z tekstu Ewangelii, a której centralną postacią jest Jezus Chrystus – narodzony w Betlejem, wychowany w Nazarecie, ukrzyżowany niedaleko murów Jerozolimy, zmartwychwstały i oczekiwany przez tych, którzy „umiłowali Jego przyjście” (jak możemy przeczytać w tekście Nowego Testamentu).

Kto wystąpił dla gostynińskiej publiczności?

José i Noelia Giovanini są Argentyńczykami. Wraz z dwójką dzieci, od prawie dziesięciu lat, mieszkają w Polsce pod Warszawą. Talent i pasja muzykowania to stały elementem ich życia rodzinnego, jednak głównym powodem dla którego przyjechali do naszego kraju było pragnienie dzielenia się miłością Chrystusa z Polakami. Pracują jako nauczyciele języka hiszpańskiego i służą w lokalnym, warszawskim, Kościele zielonoświątkowym oraz w Płocku. Dla gostyninianin zaśpiewali pięć pieśni, wśród nich znane w hiszpańskojęzycznym kręgu kulturowym: „Que bueno llegó la Navidad” i „Qué bonito es cantar al Señor en Navidad”.

Natalia Arciszewska, z wykształcenia muzyk (absolwentka Instytutu Muzykologii UW) i studentka ostatniego roku afrykanistyki, powróciła niedawno z rocznego pobytu na statku misyjnym Logos Hope, gdzie była częścią międzynarodowego zespołu wraz z którym docierała, z różnymi formami pomocy, do mieszkańców Afryki i Ameryki Łacińskiej. Jej debiutancka płyta „Zrodzone ze słabości” zawiera osiem kompozycji zainspirowanych tekstem biblijnym. W Starej Betoniarni zaśpiewała między innymi kolędy: „Uciekali” i „Nie było dla Ciebie miejsca”. Natalii towarzyszyła, śpiewając i grając na wiolonczeli, studentka Akademii Muzycznej, Małgorzata Burzyńska z Łodzi.

Donna Delik pochodzi z Hongkongu, wychowała się w rodzinie buddyjskiej, ale w wieku 16 lat usłyszała Ewangelię i miłość Chrystusa zdobyła jej serce. Jest z wykształcenia pielęgniarką, służyła misyjnie wśród muzułmanów w Azji i Afryce. Od kilkunastu lat mieszka w Polsce, gdzie u boku męża – pastora Kościoła zielonoświątkowego – dzieli się nadzieją otrzymaną w Jezusie Chrystusie. W Gostyninie zaprezentowała dwie pieśni w języku kantońskim: „Pasterze szukający Jezusa” i „Jezus – najpiękniejszy prezent (dar) od Boga”. Donnie akompaniował Zbigniew Jędrzejczyk – muzyk i nauczyciel gry na gitarze.

wtorek, 3 października 2017

1, 2 i 3

- Dzień dobry, chciałbym nadać imiona swoim dzieciom, które urodziły się na oddziale w Państwa szpitalu.
- To Pan jest ojcem tych trojaczków?
- Tak.
- Zapraszam zatem na oddział... Więc jakie to mają być imiona?
- Pierwsze dziecko ma mieć na imię Jasmine...
- Ale to jest chłopiec, proszę Pana...
- A zatem może Jason... (tu dzielny ojciec, który wyruszył z misją nadania imion swoim dzieciom, jakby się nieco zamyślił...). Wie Pani co, może lepiej jednak jeśli żona nada te imiona. Na razie niech się nazywają: 1, 2 i 3.

Taką historię przytoczyła dziś Ania Pinkas, podczas "Bliskiego spotkania z Egiptem", w trakcie którego dzieliła się opowieścią o życiu i pracy w szpitalu, w Asuanie.

Ania jest z wykształcenia pielęgniarką. Przebywa w Egipcie od trzech lat. Przez pierwszy rok pobytu, w kraju nad Nilem, uczyła się intensywnie języka arabskiego. Ostatnie dwa lata poświęciła pracy na oddziale intensywnej terapii w chrześcijańskim szpitalu w Asuanie. Większość pacjentów szpitala to muzułmanie, który doceniają jakość świadczonych usług i kwalifikacje chrześcijańskiego personelu szpitala.

Wyjazd do Egiptu był spełnieniem marzeń, które towarzyszyły Ani od dziecka. Jej pragnieniem było zostać lekarzem-misjonarzem. Pan Bóg nieco "skorygował" jej oczekiwania. Wszak nie od dziś znane jest powiedzenie: "Chcesz rozbawić Pana Boga - powiedz Mu o swoich planach". Nie udało się zostać lekarzem. Ania ukończyła studia pielęgniarskie i spełnia się w tym zawodzie. Służy ludziom i jest pewna, że realizuje Boży plan.

Egipt to inna kultura i odmienne realia społeczne, jednak dla Ani to jest właśnie jej dom - miejsce, gdzie odnajduje radość z życia i pracy. Tylko czasami odczuwa brak polskiej kiełbasy :-).

Chrześcijański profil szpitala daje personelowi wolność, by zatroszczyć się nie tylko o fizyczne zdrowie pacjentów, ale także odpowiedzieć na ich duchowe potrzeby. Okazuje się, że muzułmanie często wykazują wiele zainteresowania Ewangelią i proszą o modlitwę do Boga, o którym piszą biblijni autorzy.

Na październikowym, wieczornym spotkaniu w Gostyninie, mogliśmy dowiedzieć się nieco o komunikacji wśród Egipcjan, gdzie gesty są ważnym środkiem wyrazu przeróżnych treści. Są gesty, które wyrażają przykładowo takie komunikaty jak: "Nie dbam o to", "Odpłacę ci za to", "Do usług" i wiele innych. Usłyszeliśmy też o różnicach pomiędzy językiem arabskim mówionym i tym oficjalnym - urzędowym, który często jest niezrozumiały dla samych Egipcjan - tzw. "zwykłych obywateli".

Historia Ani pokazuje, że Pan Bóg wciąż jest zainteresowany, aby wkraczać w realia naszego życia i angażować nas - ludzi - w czynienie tego co dobre. John Wesley - anglikański duchowny - powiedział kiedyś: "Czyń dobro jak tylko możesz. Wszystkimi środkami. Wszelkimi sposobami. We wszystkich miejscach. We wszelkim czasie, Dla wszystkich ludzi. Tak długo, jak tylko możesz". To chyba godny polecenia sposób na życie, czyż nie?

Jestem wdzięczny Ani, że zechciała przyjechać do Gostynina i podzielić się swoją historią. Niezmiennie inspirują mnie opowieści Polaków - misjonarzy, którzy swoje pasje przekuli na działanie.

Ania Pinkas prowadzi blog, na którym dzieli się swoimi misyjnymi doświadczeniami: www.odkrywanie-afryki.blogspot.com

czwartek, 31 sierpnia 2017

BLISKIE SPOTKANIE Z EGIPTEM - 1 PAŹDZIERNIKA

Ania Pinkas jest pielęgniarką i pracownikiem Centrum Misji i Ewangelizacji w Dzięgielowie. Po raz pierwszy wyjechała do Afryki w roku 2010, by z grupą wolontariuszy prowadzić szkolenia z udzielania pierwszej pomocy w Pobe Mengao (Burkina Faso). Po ukończeniu studiów i otrzymaniu prawa wykonywania zawodu wyjechała, w 2014 roku, do Egiptu. Pierwszy rok spędziła w Kairze ucząc się języka arabskiego, a obecnie mieszka w Aswanie (nad Nilem). Pracuje jako pielęgniarka w szpitalu Evangelical Mission Hospital Al Germaniyya. Szpital został ufundowany w 1913 roku przez chrześcijan z Niemiec. Oferuje on pomoc medyczną na wysokim poziomie i jest znany w całym Egipcie. Świadczona jest w nim pomoc dla ludzi pochodzących głównie z ubogich klas społecznych – bez względu na ich wyznanie czy pochodzenie etniczne.